Most między światami.
Simply me - kobieta którą dopiero zaczynam poznawać
Simply Me jest radosna, empatyczna, ale też asertywna.
Wiele przeszła, zanim zrozumiała, że nigdy się sobą nie zajmowała, nie myślała o tym, jaka jest, co lubi, nie wiedziała że powinna troszczyć się o siebie tak jak o innych, i nie wiedziała że jeżeli ona sama nie da sobie miłości, zainteresowania, czasu, a będzie rozdawać tylko siebie innym, to nikt jej tego nie zapewni.
Nikt jej nie powiedział, że dawanie trzeba zacząć od siebie!
Więc dawała siebie wszystkim, aż się rozdała…
Jest uczciwa i wrażliwa.
Uwielbia słońce i ocean, dlatego docelowo mieszka w Hiszpanii (w sercu już trochę tam jest).
Docenia każdy dzień i każdą chwilę.
Bardzo ceni sobie swoje poranne rytuały.
Zatrzymuje się na oddech.
Dotarło do niej, jaka jest wielką szczęściarą.
Bo każdy jej upadek,czasem bardzo bolesny,
i niestety nie raz z jej przyczyny, kończył się tylko upadkiem.
I zawsze dostawała siłę, żeby się podnieść.
A dziś już potrafi wyciągać z nich lekcje.
Zrozumiała, że to ogromny dar, widzieć swoje doświadczenia jako lekcje, a nie porażki.
Jest też już dużo spokojniejsza.
Zaczyna wierzyć we własne siły i dostrzegać swoją wartość.
Są dni, gdy przestaje sobie umniejszać na każdym kroku…
z dumą patrzy w lusterko.
I choć dziś dopiero się poznajemy, a ona nadal mieszka w Anglii, coraz więcej czasu spędzamy razem, uczymy się razem, mam nawet wrażenie że od siebie nawzajem, jak być sobą.